Było poważnie i zabawnie. I radośnie. Poważnie, bo ktoś kogoś okradł i oszukał i ten ktoś naprawdę potrzebował pomocy na pustyni. Zabawnie, bo pluszowy osioł był uparty jak prawdziwy i ktoś zamiatał pustynię! No i było jeszcze radośnie. Radośnie, bo można było pograć na instrumentach i przymierzyć korale i potańczyć i co najważniejsze, potrzebujący doczekał się pomocy - znalazł się dobry człowiek. I my też mogliśmy pomóc – przy okazji dowiedzieliśmy się, kto jest naszym „bliźnim”.
Relacja fotograficzna znajduje się w galerii. Zapraszamy do obejrzenia!